Heledha Mir
25.11.2009, 16:05
Witam wszem i wobec.
Chciałam naszkicować problem, ale nie wiem od czego zacząć. Od początku... nie wiem gdzie on się znajduje. Zatem napiszę, że chodzi o brak zaufania. Chłopak - romantyczny, praktyczny, poważny jak na swój wiek. Zakochany do szaleństwa, nie tolerujący kłamstwa. I właśnie o kłamstwo się rozchodzi... Zawsze jest w związku taki moment, że jedna ze stron nie wie czego chce, przechodzi swego rodzaju kryzys. Ja przechodząc owy kryzys okłamałam raz, drugi... obiecywałam poprawe 'to się więcej nie powtórzy'. Ale powtórzyło. Związek się skończył. Raz on chciał wrócić, ja nie chciałam, bo myślałam, że tak będzie lepiej. Teraz ja się staram, ale on wypomina mi wszystkie moje błędy, mówi, że stracił zaufanie, zawiódł się, ale jednocześnie Kocha. Ja dopiero po pół roku od rozstania zrozumiałam, że to jest TEN. Teraz zabiegam jak nigdy wcześniej. Spotykamy się, on całuje, mówi, że Kocha, a później zgniata jak robaka w palcach tymi wszystkimi żalami, krzykiem. Mówi, że nie potrafi wybaczyć.Mój błąd, moja wina, moje głupstwo. Ale... czy jest jakiś ratunek?

Postaraj się mu pomóc, może jakoś wyjaśnisz mu, że "...miłość Ci wszystko wybaczy...". Rozumiem, że chcesz do niego wrócić, a jego błędy Ci nie wadzą, w sensie ty mu się nie żalisz. Powiedz, że nie ma sensu pamiętać, czy rozdrapywać stare rany
Fe, kłamstwo to najpaskudniejsza rzecz, gorsza niż zdrada chyba. Trzeba tego unikać. Skoro już ci się zdarzyło... no to trudno. Ale nie wszystko stracone! Zasada pierwsza: wyzbądź się kłamstwa. Po prostu nie ma czegoś takiego jak kłamstwo, tylko jak się mówi prawdę i tylko prawdę, można coś we dwoje osiągnąć. Po drugie: musisz postarać się, być teraz okazem idealnym, uwolnionym od wszelkiej skazy. Starać się. Żeby widział, że jesteś godna zaufania. Hmm. Nie powinien rozpamiętywać tego, co było kiedyś. Jeśli ma ochotę, może się wyżalić, w sumie to może i dobrze, że mówi o tym właśnie tobie. Ale raz! A nie w nieskończoność. Wysłuchać, okazać skruchę, przeprosić, postanowić poprawę. I koniec kropka. Żeby zapobiec nawrotom, postanówcie sobie, że o tym rozmawiać nie będziecie. Bo ileż można przepraszać za jedną rzecz, ludzie drodzy o_O
Na przyszłość kłamać tak, żeby kłamstwo nie wyszło nigdy na światło dzienne. A najlepiej to nie kłamać wcale, tylko lekko unikać prawdy...